Z czego korzystam.
Nie tylko finanse. Rzeczy, których sam używam albo z których skorzystałem: od arkusza i konta maklerskiego po książki, podcasty i sprawdzone zakupy dla dzieci. Bez rankingów, z krótkim „dlaczego”.
FINANSE
Narzędzia do budżetu
To, na czym co miesiąc robię raport i prowadzę domowe finanse.
Mój arkusz do Google Sheets: import wyciągu z banku, słownik kategorii, raport miesiąca i roku, stopa oszczędności.
Dlaczego: To ten sam plik, z którego pochodzą wszystkie liczby w moich raportach. Od 2018 roku prowadzę na nim budżet dokładnie i automatycznie.
Darmowy arkusz w chmurze, działa na komputerze i telefonie, łatwo udostępnić partnerowi.
Brokerzy i konta maklerskie
Rachunki, na których inwestuję. Bez rankingu, tylko to, z czego korzystam.
Polski dom maklerski z dostępem do GPW, obligacji i rynków zagranicznych, z rachunkami IKE i IKZE.
Dlaczego: Jeden z dwóch rachunków, na których inwestuję. Solidny, polski, bez niespodzianek w opłatach.
Rachunek maklerski z akcjami i ETF-ami bez prowizji do limitu obrotu, plany inwestycyjne, IKE i IKZE.
Dlaczego: Drugi z moich rachunków. Wygodna aplikacja i zero prowizji na ETF-y przy regularnych, mniejszych zakupach.
Oszczędzanie
Gdzie trzymamy poduszkę i oszczędności na cele.
Detaliczne obligacje Skarbu Państwa, w tym rodzinne obligacje dla beneficjentów 800+.
Dlaczego: Część oszczędności trzymamy w obligacjach indeksowanych inflacją. Dla rodzin z 800+ są jeszcze obligacje rodzinne z wyższym oprocentowaniem.
CZYTAM I SŁUCHAM
Książki
Kilka pozycji, które realnie zmieniły moje podejście do pieniędzy.
Ponadczasowe lekcje o bogactwie, chciwości i szczęściu. O tym, że w pieniądzach chodzi bardziej o zachowanie niż o matematykę.
Dlaczego: Najlepsza książka o pieniądzach, jaką dam do ręki każdemu, kto zaczyna. Krótkie rozdziały, zero wzorów, dużo prawdy o tym, dlaczego robimy z pieniędzmi to, co robimy.
Lista jest krótka celowo. Dopisuję coś dopiero wtedy, gdy sam z tego korzystam co najmniej kilka miesięcy. Nowości ogłaszam w newsletterze.
